Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Pozytywny wpływ hormonu wzrostu

sobota, 12 kwietnia 2008 15:44
 Jeżeli powiem Wam,że możecie dożyć 100 lat w pełni zdrowia,sił i wigoru albo, jeżeli czujecie już na barkach brzemię upływającego czasu,że możliwe jest cofnięcie zegara o 30 lat i oczekiwanie w blasku młodości na setne urodziny,czy nie pomyślicie,że fantazja nagle stała się rzeczywistością? Czy zdajecie sobie sprawę,że wydłużenie życia prawie o 30 lat pozwoli doczekać przełomowych odkryć naukowych,które przyczyniają się do dalszego wydłużenia go o kolejne 30 lat,co oznacza,że człowiek mógłby dożyć nawet 120-130 lat? Czy wierzycie ,że osiągnięcie tego celu jest możliwe dzięki zażywaniu pewnej substancji,która pozwoli Wam pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej, zwiększy masę mięśniową, zregeneruje ważne dla życia narządy, poprawi wydolność serca i płuc, sprawi, że będziecie czerpali przyjemność z seksu, pomoże zwalczyć bezsenność, doda energii, witalności i wiary, że świat jest dobry, wspaniały i przyjazny człowiekowi? Zapewne sami teraz zadajecie pytanie, co to za substancja i jakim sposobem ją dostać.

     Aby nie trzymać Was w niecierpliwości ani chwili dłużej wyjaśnię, że substancja ta to hormon i to wcale nie taki zwyczajny hormon, bo przypomina swym działaniem magiczne sztuczki Alicji z Krainy Czarów: zbyt mała ilość w organizmie sprawia ,że człowiek jest maleńki jak karzeł, jego nadmiar zaś czyni z ludzi olbrzymów. Za to podawany w odpowiednich dawkach i w określonym czasie niesie i obietnice na zwycięstwo w walce ze starością i wszystkimi jej skutkami.

     Dr Ronald Klatz, wybitny specjalista gerontolog, założyciel i przewodniczący American Academy of Anti-Aging Medicine, konsultant magazynu "Prime Health and Fitness", udowadnia, że terapia hormonem wzrostu może mieć przełomowe znaczenie dla wydłużenia życia i poprawy jego jakości. Sensacyjne wyniki ostatnich badań pozwalają wysunąć rewolucyjną hipotezę: hormon wzrostu opóźnia procesy starzenia!

     Hormon wzrostu ma magiczny wpływ na nasz organizm:
-pomaga walczyć z nadwagą
-stymuluje przyrost masy mięśniowej
-wzmaga potencję
-likwiduje zmarszczki i cellulitis
-poprawia wzrok i pamięć
-zapewnia zdrowy sen
-podnosi sprawność fizyczną
-wspomaga układ odpornościowy
-obniża ciśnienie krwi i poziom cholesterolu
-wzmacnia kości
-przyspiesza gojenie się ran

     O HORMONIE WZROSTU ustami chorych (Paul Bernstein,lat 64)

     Paul wygląda jak chodząca reklama zdrowia i urody. Ma tytuł Mistera Fitness USA, który zdobył 32 lata temu. Przystojna sylwetka Paula wzbudza zazdrość niejednego mężczyzny w jego wieku. Jednak po jakimś czasie zaczął odczuwać skutek upływających lat. "Miałem kilka poważnych wypadków samochodowych, przeszedłem kilka operacji, co zabrało w sumie 4 lat-mówi Paul. Zbliżałem się wówczas do 60 urodzin. Nie czułem się tak dobrze jak zwykle, moje mięśnie były słabsze niż dawniej, chociaż nadal pracowałem. Nie mogłem odzyskać dawnej energii. Coś odeszło na zawsze". Chociaż słyszał już o efektach leczniczych hormonu wzrostu, początkowo był mu niechętny, gdyż myślał , podobnie jak wielu ludzi , że  to coś więcej niż odżywki, że działa on podobnie jak sterydy anaboliczne. "Miałem do nich wyjątkowe złe nastawienie, gdyż wywołują agresję i czynią z człowieka szaleńca. Zobacz co robią z baseballistów i koszykarzy, którzy wyglądają jak futboliści. Myślę, że wszyscy oni biorą sterydy".

     Poznawszy wyniki badań nad hormonem wzrostu, Paul przekonał się, że jego działanie różni się od działania sterydów. "Samotropina jest substancją produkowaną przez organizm, jej niedobór jest skutkiem wytwarzania.Leczenie polega zatem na uzupełnianiu tego, co zostało odebrane.Bernstein wie dokładnie, co uczynił dla niego hormon wzrostu i DHEA. Paul uważa, że poprawiło się napięcie jego skóry i wspaniale wygoiły się wszystkie ślady po nadmiernym opalaniu na plażach w czasach dziecięcych. Napięcie mięśni jest podobne do tego, jakie miał po 30 roku życia, a poziom energii wzrósł o 20%. Stracił również 4% tkanki tłuszczowej przy odpowiednim dobraniu ćwiczeń na siłowni. Następnie poziom cholesterolu obniżył się o 30%.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Motywacja podczas treningu

sobota, 12 kwietnia 2008 15:38
 Nieodzowną częścią treningu jest nastawienie psychiczne. Odgrywa ono ogromną rolę. Dlaczego? Ponieważ tak naprawdę wszystko zaczyna się, zanim wejdziemy na salę treningową. Dużo wcześniej mamy już w głowie plan treningu, który będziemy z żelazną dyscypliną realizować. Jest to niezwykle ważne, abyśmy już wcześniej mieli wszystko zaplanowane, a nie dopiero zastanawiali się na siłowni. W ten sposób stracili byśmy dużo czasu, a mniej by go nam zostało na trening. W biegu tracimy pozytywne nastawienie, które jest tak ważne.

     Rozpoczynając treningi, niedoświadczone osoby często szybko rezygnują z dalszego ich kontynuowania. Zauważywszy potężnych kulturystów, tracą pewność siebie, bez której nic nie osiągną. Zaczynają porównywać siebie do innych. Jest to ogromnym błędem , ponieważ pomijają, iż każdy kiedyś zaczynał od początku. Franco Columbu czy Frank Zane oni również musieli gdzieś rozpocząć treningi. Systematyczna, ciężka praca i ogromna motywacja pomogła im osiągnąć niesamowite sukcesy i stanąć na tronie Mr Olympia. Tym kulturystom wmawiano, że nigdy nie osiągną większych sukcesów. Oni jednak nie utracili wiary we własne możliwości i ciągle walczyli. Znali prawdę, że ta walka będzie trwała wiele lat. Wiedzieli ile jest wyrzeczeń i niepowodzeń. Pragneli trenować przez całe życie. Osiągneli to wszystko dzięki pozytywnemu nastawieniu i ogromnej determinacji.

     Ciało nie jest w stanie zrobić czegoś dokładnie, jeżeli umysł również tego nie chce. To właśnie od niego wszystko się rozpoczyna, on decyduje jak będzie wyglądał trening.

     Przypomnijcie sobie ile razy padliście podczas treningu. Powróćcie pamięcią do serii, która wam sie nie udała, pomimo że ciężar był w Waszych możliwościach. Ja również przez to przeszedłem, podobnie jak każdy. I dobrze wiem, że nie byłem wtedy dostatecznie przygotowany psychicznie. Podobnie jest, jak podejdziesz do ciężaru, którego jeszcze nigdy nie brałeś. Jeżeli się go boisz, masz większe szanse, że Ci się nie uda. Powiem więcej to jest niemal pewne. Inaczej wygląda sytuacja, gdy walczysz z nim jak równy z równym, gdy wiesz że jesteś w stanie go podnieść.

     Wszystko zależy od pozytywnego nastawienia. Częstym błędem popełniającym przez początkujących jest postawienie treningu ponad pozytywne nastawienie. Prawda jest taka, że to powinno wyglądać tak : TRENING + MOTYWACJA = POTĘŻNE MIĘŚNIE.

     Będąc niedawno na treningu, zobaczyłem taką osobę. Chłopak latał z ćwiczenia na ćwiczenie, nie trenując ani seriami, ani nawet według partii mięśniowych. Podnosił ciężar, bez zbytniego zainteresowania treningiem. Poprostu, żeby odwalić to coś. Jest początkującym, więc oczywiście może wszystko się zmienić, ale łatwo było można zauważyć, zę szybko był znudzony. Życzę mu, aby wreszcie odkrył, czym jest prawdziwy trening. Co mnie bardzo zraniło, obok niego ciągle kręcił się instruktor, ale najwyrażniej zapomniał na czym polega jego praca, gdyż nie dał mu żadnej rady. Jest to bardzo przykre.

     No, ale Wy pewnie chcecie jakiegoś przykładu kulturystycznego, z praktyki. Pozwolę sobie zacytować wypowiedz Arnolda:

     "Pamiętam jak jednego dnia robiłem przysiady razem z Franco Columbu. Franco, jak każdy zapewne wie, jest jednym z najsilniejszych kulturystów wszechczasów. Tego dnia, podszedł pod sztangę ważącą 225 kg. Zrobił przysiad, ale nie mógł się podnieść. Musieliśmy chwycić za sztangę i pomóc mu w odłozeniu jej na stojak. Najwidoczniej tego dnia 225 kg było za dużym ciężarem, nawet na wykonanie jednego powtórzenia.

     W tym samym momencie, gdy pomagaliśmy odłożyć sztangę, do sali weszła grupa dzieci pochodzenia włoskiego z Nowego Jorku. "Ach" zawołali "tam jest Franco! Hej Franco!" Byli oni wielbicielami kulturystyki i nie mogli doczekać się, by zobaczyć Franco podczas treningu. Problem polegał na tym, że Franco właśnie "padł", i wyglądało na to, że to samo stanie się w następnej próbie.

     Oczywiście, Franco czuł się lekko upokorzony. Jego ego dostawało właśnie w skórę. Nieczęsto zdarzało się, by załamał się pod ciężarem będącym w zakresie jego możliwości. Wiedząc to, wziąłem go na bok i powiedziałem : "Franco, te dzieciaki myślą, ze jesteś królem. Nie możesz wziąść tego ciężaru jeszcze raz i nie wstać, gdyż pojadą do domu i opowiedzą wszystkim, że wielki Franco Columbu nie może unieść 225 kg w przysiadzie." Nagle jego twarz się zmieniła. Popatrzył na mnie tymi swoimi wielkimi oczami i zdał sobie sprawę z tego, że znalazł się pod lupą. Wyszedł na chwilę z sali na ulicę, by zebrać się psychicznie, robiąc głębokie wdechy i koncentrując się do dzwignięcia ciężaru.

     Wrócił, chwycił sztangę i zamiast zrobienia sześciu powtórzeń jakie powinien był zrobić z tym ciężarem, zrobił osiem. Poczym jakby nigdy nic, spokojnie odszedł.

     Oczywiste jest, że przez te parę minut mięśnie Franco nie stały się silniejsze. Jego ścięgna ani wiązania nie stały się mocniejsze. Co uległo zmianie w jego umyśle, to zapał, motywacja, i pragnienie osiągnięcia celu. Niektórzy ludzie pozwolili by aby ciężar - lub obawa przed porażką - pobił ich, ale Franco wiedział, że jest on silniejszy od sztangi, więc jego determinacja osiągnięcia sukcesu przezwyciężyła te obawy. Ten przykład dowodzi jak ważnym jest umysł w tym, by ciało wykorzystało cały potencjał."

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 1028

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Archiwum

O moim bloogu

Kilka moich spostrzeżeń na temat żelaznego sportu. Kulturystyka i odżywki w sporcie w amatorskim wydaniu.

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 29.05.2008 10:07:31
  • autor: Hardcore
  • treść: Zapraszamy na najlep...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: